środa, 19 grudnia 2012

Co z tym życiem?


Weźmy pod lupę osobnika płci męskiej. Na początku zabiega o Ciebie, za wszelką cenę chce Cię poznać, chodzi za Tobą cały wieczór, w czasie którego się poznaliście, wypytuje o Ciebie i chce z Tobą być. Wyznaje Ci nawet po krótkim czasie znajomości miłość, ale dla Ciebie to wszystko za szybko się dzieje, więc nie odwzajemniasz uczucia. Jego słowa wcale nie są puste – wyraźnie czujesz, że Cie kocha. Pewnego wieczoru siedzicie pod rozgwieżdżonym niebem. Widzisz spadającą gwiazdkę, która podobno ma spełniać życzenia… „Żebym go pokochała, tak jak on kocha mnie, bo jest tego wart.” – myślisz. I co? I po upływie czasu zaczynasz czuć w sercu jakąś ciepłą iskierkie, która z dnia na dzień przeradza się w ogromny żar miłość. A on…? a jego płomień wygasa. Mimo, że tak mu się spodobałaś, chce Cie zmieniać. Czy jest w tam jakiś sens? I poraz kolejny w tej historii to on przejmuje inicjatywe – to właśnie on Cie zostawia. A Ty wiesz, że on stał się częścią Ciebie, i że bez niego nic nie ma sensu.
Śmieszne? Naiwne? Dziecinne? … Prawdziwe.
Dziękuję za uwagę.
„Gdzie siła która kiedyś łączyła nasi przeświadczenie, że gdy objęłam Cie BYŁEŚ CZĘŚCIĄ MNIE?Tak bardzo brakuje mi Ciebie..”

czwartek, 29 listopada 2012

Tęsknota to brak oddechu...

„… To łzy na policzkach. To nieprzespane noce. To wszystko co najgorsze, wiesz?”


Ja wiem. Wiem już doskonale, co znaczy tęsknić.. To było jedno z gorszych przeżyć jakich doświadczyłam. Mojego ukochanego chłopca postanowiłam bez skrupułów opuścić po 1,5 roku trwania związku. Nie, nie :) Nie mam tu na myśli rozstania = zerwania. Zwykły wyjazd na 2 miesiące. Pomyślałam sobie: „Przecież i tak widujemy się tylko raz w tygodniu, więc to będzie TYLKO 8 straconych spotkań.” I pojechałam. I wtedy zdałam sobie sprawę z egoizmu, z niesamowitej głupoty i z tego jak bardzo go kocham. Już po 2 tygodniach bez niego czułam się faktycznie jakbym usychała. Może to brzmi śmiesznie ale tak własnie było. Jaki z tego dla mnie morał? Nie dawać się zwieść chwilowym odczuciom, zawsze wszelkie przemyślenia rozkładać na co najmniej kilka dni. Wtedy mają większe szanse być dojrzalszymi i na dającymi się żałować miesiącami. :)
Drogie Panie – kochajcie swoich chłopców, drodzy Mężczyźni – miłujcie swe Damy! Aaaale mi się powiedziało hahaha :)
Tęsknota to dobre uczucie, bo umacnia.
Co sądzicie?