Weźmy pod lupę osobnika płci męskiej. Na początku zabiega o Ciebie, za wszelką cenę chce Cię poznać, chodzi za Tobą cały wieczór, w czasie którego się poznaliście, wypytuje o Ciebie i chce z Tobą być. Wyznaje Ci nawet po krótkim czasie znajomości miłość, ale dla Ciebie to wszystko za szybko się dzieje, więc nie odwzajemniasz uczucia. Jego słowa wcale nie są puste – wyraźnie czujesz, że Cie kocha. Pewnego wieczoru siedzicie pod rozgwieżdżonym niebem. Widzisz spadającą gwiazdkę, która podobno ma spełniać życzenia… „Żebym go pokochała, tak jak on kocha mnie, bo jest tego wart.” – myślisz. I co? I po upływie czasu zaczynasz czuć w sercu jakąś ciepłą iskierkie, która z dnia na dzień przeradza się w ogromny żar miłość. A on…? a jego płomień wygasa. Mimo, że tak mu się spodobałaś, chce Cie zmieniać. Czy jest w tam jakiś sens? I poraz kolejny w tej historii to on przejmuje inicjatywe – to właśnie on Cie zostawia. A Ty wiesz, że on stał się częścią Ciebie, i że bez niego nic nie ma sensu.
Śmieszne? Naiwne? Dziecinne? … Prawdziwe.
Dziękuję za uwagę.
Dziękuję za uwagę.
„Gdzie siła która kiedyś łączyła nasi przeświadczenie, że gdy objęłam Cie BYŁEŚ CZĘŚCIĄ MNIE?Tak bardzo brakuje mi Ciebie..”
Nie śmieszne, nie naiwne, ale jak najbardziej prawdziwe. Zgadzam się z tym, co napisałaś. Właśnie w momencie, kiedy kochamy kogoś najbardziej, dostajemy największego kopa w dupę, bo mówiąc prosto „znudziłyśmy się” . Ciężko się po czymś takim pozbierać, a w takich wypadkach czas wcale nie leczy ran.
OdpowiedzUsuńNiech choinka się całą noc świeci
OdpowiedzUsuńNiech cieszą się z tego też małe dzieci
Niech renifer grzeje z kopyta
A Mikołaj za prezent chwyta.
Niech życzenia sypią się wokół
Niech smutki opuszczą lokum
Niech nikt nie tonie w amoku
bo zbliża się najpiękniejszy dzień w roku.
WESOŁYCH, POGODNYCH ŚWIĄT! ;*
http://glatt.blog.onet.pl
Niestety to cała smutna prawda. Chyba tak już jest z każdym chłopakiem… Najpierw zabiegają o względy, a później mają nas gdzieś…. A to my mamy później złamane serce, nie oni…
OdpowiedzUsuńKameralna Posiadówka na Grafiker. :)
Szczera prawda. Niestety już nie raz tak miałam, a mimo tego dalej jestem naiwna. Takie życie. Świetny blog ; * Ja dzisiaj powróciłam do blogowania ; D
OdpowiedzUsuńNowy wpis na Grafiker! Udanego Sylwestra! ;*
OdpowiedzUsuńNie będę próbowała pocieszać, bo to i tak nic nie daje, znam to doskonale. To i tak nic nie zmieni. Może spotka Ciebie wielkie szczęście które Ci życzę bo tęsknota i samotność to straszna trwoga i odnajdziesz kogoś kto pokocha Ciebie a ty właśnie jego.
OdpowiedzUsuń