poniedziałek, 14 stycznia 2013

Może kiedyś zrozumiesz...

... że mój chłód jest najgłośniejszym wołaniem o Twoje ciepło.
Chociaż nie ma się co nastawiać. Ale nadzieję zawsze można mieć, nikt mi przecież nie zabroni. Relacje międzyludzkie są naprawdę skomplikowane, a już napewno te damsko-męskie. Nie będę jednak ukrywać, iż uważam, że to panie bardziej te relacje komplikują. Tyle teraz mówi się w Internecie o „kobiecej logice”, gdzie „nie” oznacza „tak”, a „tak” – „nie”. Haha. Mężczyźni podobno myśla racjonalnie, kobiety natomiast racjonalnie z domieszką emocji. I w tym tkwi cały sekret. Tylko obustronne czystoracjonalne myśli mogłyby prowadzić do powstawania prostych relacji. Ale z drugiej strony – byłoby nudno. Czasami zastanawiam się jakby to było gdyby faceci również myśleli systemem kobiet?
Przemyślenia prosto z serca, a na dodatek z przymrużeniem oka. Nie będziemy się przecież na poważnie szufladkować…:) ale paradoks szafy znany jest chyba większości kobiet, więc coś z prawdy w tych wszystkich żaratch o logice musi być.

Na koniec wracam jeszcze do początku: może aby facet zrozumiał, wystarczy mu wprost wytłumaczyć o co z tym chłodem chodzi. ;)

Share on facebook

3 komentarze:

  1. mój facet zawsze stara się myśleć moim tokiem… w sumie, jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, masz rację, ale myślę, że mimo różnic da się z nimi dogadać, tylko trzeba mówić bardziej wprost, bo się nie domyślą. :P Jeśli chodzi o chłód, to we wszystkim trzeba odnaleźć zasadę złotego środka, bo jak będziesz zbyt obojętna pomyśli, że po prostu Ci nie zależy i potraktuje to jako jednoznaczne czerwone światło. Taaak, nikt nie mówił, że relacje międzyludzkie są łatwe. :D Pozdrawiam, u mnie też nowa. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ouu, je! Jesteśmy dwie! :) Cieszę się też, że jesteś. Chociaż z drugiej strony współczuję Ci, że jesteś w takiej sytuacji. ^^

    OdpowiedzUsuń